bez mięsa · dla dzieci · must eat · obiady · tarty

Najlepsza tarta forever

Masz dużo czasu? Całymi dniami zastanawiasz się, jak zabić nudę? Uwielbiasz mieszać w garach? To dokładnie tak jak ja 😛

No to proponuję dzisiaj tartę ze szpinakiem i świeżymi pomidorami w beszamelu

Nie patrzecie na to, że ma milion kalorii. Wcale nie ma. A zresztą nie wiem, bo nie liczyłam. Ale ja najadłam się jednym trójkątem, więc albo jestem dziś ekonomiczna, albo jeden kawałek jest wystarczająco sycący.

Do tart podchodziłam zawsze jak kot, pies, czy inne zwierze do jeża. Nigdy, nigdy nie wyszło mi rewelacyjne ciasto. Zawsze miało zakalec, albo wyglądało i smakowało jakby miało zakalec. Dlatego dnia pewnego obiecałam sobie, że już nigdy, nigdy nie zrobię żadnej tarty. „Nigdy” trwało u mnie do momentu, kiedy od sąsiadki nie dostałam idealnego przepisu na ciasto. Zaryzykowałam. I dziś mówię: „Do tego domu tarty powróciły”.

Przy tarcie zasada główna jest jedna: Albo robisz ją szybko, albo dobrze. Jest czasochłonna. Czytaczom posiadającym małe, wszędobylskie dzieci, mogę polecić bardzo edukującą i wciągającą zabawę, aby mogli trochę czasu spędzić w garach.  ninia_kosmetykiKosmetyki są idealne do budowania krzywej wieży i zapewniam, że zużywają się szybciej niż ich finalny termin przydatności. Ale tarta jest! IDEALNA!

Składniki na ciasto: (u mnie forma o średnicy 30 cm)

  •  250 g mąki pszennej (najlepiej tortowa)
  • 125 g zimnego masła (serio, wyjętego prosto z lodówki, to bardzo ważne)
  • 2 zółtka (białek nie wyrzucajcie, przydadzą się)
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki lodowatej wody (woda niegazowana z kostką lodu)

I tyle ze składników. Pora zacząć zabawę.

Mąkę przesiewamy. Uwierzcie, warto. A gdy nie macie tego urządzenia do przesiewania, to zawsze możecie wrzucić mąkę do malaksera, obrócić parę razy i będzie robiła za przesianą.

Masło (wyjęte właśnie z lodówki, nie wcześniej), pokrój na mniejsze kawałki i wrzuć do mąki. Dodaj żółtka i załącz sprzęt. Miksuj aż składniki połączą się przypominając wyglądem grudki. Nie przerywając miksowania dodaj teraz 2 łyżki lodowatej wody (odmierzaj, bo przesada zniweczy mozolną pracę). Ciasto powinno teraz zbić się w jedną kulę, albo kilka mniejszych. Możesz teraz wyjąć je i uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawić na godzinę do lodówki.tarta_przygotowanie

Po godzinie wyjmij i rozwałkuj wałkiem pod wielkość swojego naczynia na tartę. No tak brzmi oryginał, ale ja nie umiem wałkować tarty. Po prostu zawsze wyrzucam tą kulę z lodówki, wprost na środek nasmarowanej (tak od serca) masłem tortownicy i delikatnie palcami rozprowadzam je po całej formie, mocno dociskając i sklejając brzegi.

tarta-nakłucieRównież zamiast przykrywania tarty pergaminem i wyrzucania na nią fasoli Jaś, czy inny Zdziś (nie wiem zupełnie, co mam z taką spieczoną fasolą później zrobić), po prostu ciasto nakłuwam widelcem i wrzucam do nagrzanego na 200 stopni (grzanie góra/dół) piekarnika, na ok. 15 minut. Ciasto powinno się bardzo delikatnie przyrumienić, ale mimo wszystko sprawdzajcie, czy się nie przypala. Jeśli tak, to czas pieczenia odpowiednio skrócić. Nic na siłę. Odstawić do ostygnięcia i zająć się farszem do tarty.

Składniki na farsz:

  • 400 g świeżego szpinaku, który uprzednio należy dokładnie umyć
  • 3 świeże, czerwone pomidory
  • 1 ząbek czosnku
  • Sól, pieprz, zioła do przyprawienia
  • Ja jeszcze dodałam pół świeżej, startej na grubych oczkach cukini, ale tylko dlatego, że została mi z wczorajszego obiadu.

 tarta_szpinakNajlepiej w woku, gdyż na początku wydaje się, że ilość szpinaku jest niesamowita (przekonacie się, że to kulinarna ściema), duś szpinak pod przykryciem ok. 15 minut od czasu do czasu mieszając, z dodatkiem wyciśniętego, bądź drobno posiekanego czosnku. Dodaj szczyptę soli i pieprzu.

tarta_pomidory

W międzyczasie przygotuj pomidory. Ja, ponieważ udaję, że ukrywam je przed dziewczynami, a one udają, że ich nie widzą, obieram je ze skórki, kroję w drobną kostkę i wrzucam do miski. Doprawiam szczyptą soli, pieprzu i ziołami, które lubię, czyli na pewno świeżo posiekaną bazylią (3 listki), suszoną pietruszką, lubczykiem i co mi się pod rękę ziołowego nawinie. Unikam ziół prowansalskich, ale tylko dlatego, że to nie do końca mój smak idealny. Jestem jednak zdania, że każdy doprawia pod siebie i nie ma co się sugerować, szczególnie dodanymi ziołami.

Gdy szpinak nam się ładnie poddusi i okaże się, że z wielkiej góry, niewiele zostało, należy zdjąć pokrywę, zwiększyć ogień na kuchence i dać odparować wodzie. Zamieszaj od czasu do czasu, aby uniknąć przypalenia. Po odparowaniu wody, wyłącz gaz i niech farsz się studzi. Do ostudzonego już szpinaku dodajemy pomidory i delikatnie mieszamy.

To jeszcze nie koniec. Zabieramy się za beszamel.

Składniki na sos:

  • 50 g masła
  • 5 łyżek mąki pszennej
  • 500 ml mleka (u nas bez laktozy)
  • 80 ml szklanki śmietanki 30%
  • i tutaj uwaga, w oryginale 1 jajko, ale ja po prostu dodałam te białka z dwóch jaj, które mi zostały z przygotowania ciasta do tarty.
  • Sól, pieprz, mielona gałka muszkatałowa, mielony kardamon

W garnku roztopić masło. Dodać mąkę i cały czas mieszając podgrzewać ok. 2 minut. Po tym czasie delikatnie dolewać mleko, nie zapominając mieszać, aby nie porobiły się grudki. Gotować cały czas mieszając jeszcze 3 minuty, aby masa sosu była idealnie gładka. Doprawić małą łyżeczką soli, szczyptą pieprzu, gałki muszkatałowej i kardamonu. Dodać śmietankę 30%. Pozostawić do ostudzenia. Gdy sos przestygnie, dodać albo 1 jajko, albo jak ja pozostałe białko i dokładnie wymieszać.

I FINISZUJEMY

tarta_surowa1Wszystko jest idealnie wystudzone. Teraz bawimy się w warstwy. Na cieście widelcem delikatnie rozprowadzamy połowę szpinaku już zmieszanego z pomidorami. Na to dodajemy połowę sosu beszamelowego. Ponownie szpinak z pomidorami. Ponownie sos beszamelowy.

Wierzch posypujemy drobno startym serem żółtym w ilości wg uznania. Oczywiście mega wypas posypać parmezanem, ale ja jestem zbyt nawiedzona i posypuję serem, który ma rozsądną cenę i jedyną tarta_surowa2jego chemią jest barwnik. Jak się wczytacie w składy serów żółtych, zobaczycie, że znaleźć taki bez licznych E jest nie lada wyczynem. Ja taki znalazłam i wierna mu jestem, szczególnie, że cena jest z tych przyzwoitych.

PRAWIE GOTOWE.

Teraz nagrzewamy piekarnik, jeśli nie wpadliście na to, że warto go włączyć ciut wcześniej do temperatury 180 stopni (góra/dół). Wstawiamy tartę i pieczemy ok. 35 minut.

Ja wiem, że po takim czasie skręcacie się już z głodu, ale warto, aby po wyjęciu z piekarnika tarta trochę się ostudziła, 5-10 minut. Lepiej się kroi. I nie przejmujcie się, pierwszy kawałek zazwyczaj się rozwala przy nakładaniu.

W kuchni tkwiła i gotowała: Ania

tarta_upieczonatarta_kawałek

W kuchni życie wydaje się idealne, ale nastaje…

PROZA ŻYCIA:

Dziewczyny są moimi najlepszymi krytykami kulinarnymi. I jak już wspomniałam, pisząc swoją jakże fascynującą biografię na blogu, mają zupełnie inne preferencje smakowe. Do dzisiaj nie rozumiem, że mając jednego matkę i jednego ojca, mają tak poplątane kubki smakowe.

ninia_z_tartąMłodsza córka, swą krytykę ograniczyła do trzykrotnego powiedzenia NIEEEEEE i wymownych gestów. Dziwne, nawet nie spóbowała! Zadowoliła się robionym na szybko makaronem ze szpinakiem w sosie śmietanowym. Wiadomo – MAKARONIARA!

paula_tarta

Starsza Córka powiedziała, że jestem najlepszą kucharką na świecie. I zapchała się jak chomik.

Mąż zjadł i się zapytał, czy jeśli to tarta, to nie do słodkich ciast przypadkiem. Ignorant. Na schabowych by tylko leciał.

Ja zjadłam i oszalałam. Ciasto idealnie kruche i rozpływające się w ustach. Do tego szpinak i pomidory, cóż chcieć więcej? 🙂

TIPY:

  1. Najprościej obrać pomidory ze skórki, wydrążając na górze mały otwór i nacinając na krzyż od spodu. Włożyć je do miski i zalać wrzątkiem na 30 sekund. Po tym czasie odlać wrzątek i zalać pomidory zimną wodą, aby je zahartować. Skórka bezproblemowo schodzi.
  2. Warto, aby forma na tartę była szklana. Jeśli zamierzacie taką kupić, nawet nie patrzcie na metalowe. Ja mam właśnie metalową i nie, nie, to był bardzo zły wybór.
  3. Tarta idealnie smakuje z białym, półwytrawnym winem.
  4. Tartę można podgrzewać, nie traci na smaku.
  5. Tartę można mrozić. Podobnie jak nadwyżkę ciasta na tartę.