bez mięsa · coś na ząb · kolacje · obiady · Przepisy

„Sushi” dla alergików

Czyli dla mnie! 🙂 Pojęcia nie mam cóż mnie w sushi uczula, ale ilekroć jadłam, to bardzo żałowałam. A szkoda, bo uwielbiam i tęsknię za tymi smakami. Za to w kuchni chętnie poudaję światowca i niby „sushi” zapodam. 

Składniki:

  • 1 bakłażan
  • 1 cukinia
  • kawałki surowego łososia
  • 1-2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • świeża natka pietruszki
  • sezam
  • przyprawy: sól, pieprz, opcjonalnie czubryca zielona, czosnek niedźwiedzi.
  • sok z połowy cytryny

Wykonanie:

  1. Bakłażana i cukinię przekroić wzdłuż na dość cieńkie pasy. Posypaś solą i odstawić na 20 minut. Po tym czasie opłukać wodą i osuszyć papierowym ręcznikiem.
  2. Czosnek wycisnąć i wymieszać z oliwą z oliwek.
  3. Silikonowym pędzlem posmarować oliwą z czosnkiem każdy kawałek cukini i bakłażana z obu stron, ułożyć warzywa na wyłożoną papierem do pieczenia blaszesushi2 i wstawić do nagrzanego piekarnika (180 stopni, termoobieg) na ok. 7 minut (aż będą na tyle miękkie, że łatwiej będzie je zawijać)
  4. Kawałki łososia również przekroić wzdłuż i skropić delikatnie cytryną doprawiając solą i pieprzem wg własnego uznania.
  5. sushi3Na ostudzone pasy bakłażana kłaść surowego łososia, przykrywać cukinią i zawijać w rulonik (aż się prosi, żeby napisać „sreberka”, ale to później 🙂 ) Czasem trzeba dopomóc sobie szpilkami kuchennymi.
  6. Uformowane rulony delikatnie zawinąć w folię aluminiową i wstawić do nagrzanego piekarnika (180 stopni, termoobieg) na 15-20 minut.
  7. Po upieczeniu wyjąć z folii, posypać delikatnie uprażonym sezamem i posiekaną natką pietruszki.

 


sushi5