bez mięsa · must eat · obiady · Przepisy · Thermomix · zupy

Rzodkiewkowo-serowy chłodnik

Jak widać po blogu za zupami nie przepadam. Za chłodnikami wydawałoby się tym bardziej. No to zmieniam zdanie. Jak to mówi Starsza: ON ROZWALIŁ MÓJ SYSTEM. Spróbowałam i pokochałam. Wprowadziłam swoje małe modyfikacje i tak oto stał się domowym hitem.

Składniki:

  • 600 ml maślanki
  • 100 ml jogurtu greckiego, bądź innego gęstego
  • pęczek rzodkiewki
  • pęczek koperku
  • pęczek natki pietruszki bądź zamiennie pęczek drobnego szczypiorku
  • 250 g sera białego chudego
  • 1 cebula
  • sól, pieprz do smaku
  • orzechy włoskie w dowolnej ilości do posypania na wierzch (u mnie w dużej, oczywiście)
  • 1 łyżka dobrego oleju do smażenia

Wykonanie:

  1. Cebulę drobno posiekać i podsmażyć na oleju.
  2. Maślankę połączyć z jogurtem. Dodać rozdrobniony ser biały.
  3. Rzodkiewkę umyć i zetrzeć na tarce (posiadacze termomixu delikatnie szatkują w maszynie). Dodać do chłodnika.
  4. Koperek, natkę pietruszki lub szczypiorku drobno posiekać. Dodać do całości.
  5. Dodać podsmażoną cebulę. Doprawić solą i pieprzem, całość wymieszać do połączenia się składników.
  6. Schłodzić w lodówce.
  7. Przed podaniem posypać orzechami włoskimi.

Szybko! Pysznie! Sycąco! 🙂

  • Ewa W

    takiego z serem nie próbowałam nigdy,fajny pomysł

  • Ewa, sama byłam zaskoczona, bo ja generalnie nie przepadam za zupami, ba za zupami na zimno to już w ogóle. A tu kubki smakowe mi zwariowały. Idealnie się wpasował w moje smaki 🙂