bez glutenu · bez mięsa · bez nabiału · coś na ząb · do chleba · makarony · na imprezę · Przepisy · Thermomix

Pesto z natki młodej marchewki

Kuchenny recykling. Nie jest to jednak szczyt skąpstwa, a oświecenie 🙂

Bo szkoda wyrzucać, gdy natka to same zalety – zawiera więcej witaminy C, niż korzeń i sporą ilość witaminy K, więcej niż inne popularne warzywa. Nasze prababki używały naci marchewki jako środka antyseptycznego na rany, choroby jamy ustnej i dziąseł, likwidowania nieświeżego oddechu i jako środka usuwającego obrzęki. Dodatkowo liście mają właściwości odtruwające wątrobę i oczyszczające organizm.

Nawet jeśli połowa z tego jest prawdą, to jednak szkoda wyrzucać, szczególnie, że jako smakosz pesto, stwierdzam, że to jest naprawdę pyszne!

Składniki:

  • pęczek naci młodej marchewki (korzeń można wykorzystać jak w TYM PRZEPISIE)
  • 80 ml dobrej jakości oleju
  • 75 g prażonych pestek słonecznika
  • 20 g prażonych płatków migdałów
  • 20 g drobno tartego parmezanu
  • mały ząbek czosnku
  • sól, pieprz do smaku

Wykonanie:

  1. Liście marchwi moczymy w zimnej wodzie (często bywa naprawdę bardzo zabrudzona ziemią i piaskiem), opłukujemy obficie pod bieżącą, zimną wodą. Osuszamy ręcznikiem papierowym. Odkrawamy grubsze końcówki łodygi, przy samych liściach.
  2. Wszystkie składniki umieszczamy w naczyniu blendera i miksujemy do uzyskania gładkiej masy. /W thermomixie obroty 10/10 sek., zebrać masę z pokrywy i boków naczynia, ponownie zmiksować 10/10/.
  3. Przechowujemy w lodówce.
  4. Podajemy z makaronem, bądź jako pasta do chleba

Pycha! Nie wyrzucajcie! Wykorzystajcie!  🙂