dla dzieci · obiady · Przepisy

Obiad z bułą w roli głównej


Codziennie staję przed podwójnym dylematem „Co dziś ugotować na obiad, tak, żeby dzieciom smakowało?”. Problem dodatkowy powstaje, gdy jest to obiad mięsny. To, że ja nie jem mięsa, nie powoduje, że cała moja rodzina przejęła moje nawyki żywieniowe. Mąż Szanowny mięso kocha, a Córka Starsza z nielicznych cech odziedziczonych po ojcu, również jest mięsożercą. Tak naprawdę, ma to po mnie, wszak wieść gminna niesie, że w czasach kartkowych gardziłam cudem zdobytą czekoladą, a rzucałam się na jeszcze większym cudem, zdobytą kiełbasę. 🙂

Kolejny problem to odpowiednie doprawienie mięsa, którego staram się nie próbować, bo najzwyczajniej w świecie mi już nie smakuje i moje kubki smakowe nie wyczują w mięsnych potrawach odrobiny subtelności. Ale wciąż nie czuję się na tyle silna, a tym bardziej na tyle uczona, żeby odstawić dzieciom zupełnie mięso, tak więc bez zbędnych problemów dania mięsne przyrządzam.

Dziś więc wyszedł mi gulasz, z nieziemską bułą. Że buła mega to wiem, ale gulasz ponoć też rewelacja, bo mięsożerna część rodziny objadła się nim jak bąki.

gulasz-mała porcja1

Ja bułki upiekłam sama i wiem, że jest to pracochłonne (ja wspomagam się cud maszyną, więc nie ukrywam, że jest mi o wiele łatwiej), jednak jeśli tylko przejdzie Wam przez myśl, że wy też chcecie zrobić własnoręcznie buły, to nie wahajcie się. Są o wiele, o wiele smaczniejsze od tych kupnych. Wszystkich! Natomiast jeśli ochoty, czy czasu mieć nie będziecie, to buły kupcie i nadziewajcie je wg poniższego przepisu.

Składniki na domowe bułki (10 szt.)

  • 50 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru (zamiennie z ksylitolem, na ten przykład)
  • 250 g ciepłej wody (temp. ok. 40 stopni)
  • 500 g mąki pszennej (UWAGA! Dzisiaj zorientowałam się, że w swej nieprzytomności dodałam mąkę tortową, a że moje wyszły przepyszne, a wielkiej różnicy nie ma, do wyboru między tortową, a zwykłą pszenną)
  • 40 g oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka soli
  • żółtko do posmarowania

Wykonanie:

  1. Do ciepłej wody rozkruszyć drożdże, dodać cukier i bardzo dobrze wymieszać. Jeśli posiadacie robota m.in. do wyrabiania ciast, niewątpliwie ułatwi Wam życie. Jeśli nie, uwierzcie na słowo, odkąd gotuję, czyli lat wiele, ciasta wszelakie wyrabiałam ręcznie i da się 🙂
  2. Do misy dodajcie mąkę, olej i sól, a także rozpuszczone drożdże. Ręcznie, ważne, aby ciasto wyrabiać pieczołowicie i długo, czyli minimum 5 minut.
  3. Wyrobione ciasto przełożyć do innego naczynia, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu, na ok. 20 minut. W tipach podam swój sposób na opornie rosnące ciasto, wszak zdarzyć zawsze się może.bułki-kawałki
  4. Po tym czasie, ciasto wyłożyć na obsypaną mąką stolnicę/blat i podzielić na 10, w miarę równych, części.
    Uformować okrągłe bułki, ułożyć je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i ponownie odłożyć je w ciepłe miejsce, niech jeszcze trochę podrosną (na ok. 15 minut).
  5. Wyrośnietę bułki posmarować żółtkiem i wstawić do nagrzanego już do 200 stopni piekarnika (grzanie góra/dół) na ok. 20 minut.

bułki-smarowaniebułki-do piekarnika


 

bułki-gotowe

Nadzienie do bułek (na 5 szt.)

  • 140 g masła (prawdziwego, 82% tłuszczu)
  • 3-4 szt. liści świeżej bazylii
  • pół natki świeżej pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • szczypta soli
  • 100 g startego sera Chedar

Wykonanie:

  1. W małym rondelku roztopić masło. Dodać masło topione i ziołado niego wyciśnięty czosnek. Zioła posiekać i dodać do masła. Dodać szczyptę soli. Dokładnie wszystko wymieszać. Masło utrzymywać cały czas w formie płynnej. Po prostu łatwiej się wtedy aplikuje do bułek.
  2. Ser Chedar zetrzeć na drobnych oczkach.
  3. bułka-pokrojonaOstudzoną już bułkę ponacinać w kostkę, o właśnie tak, jak na zdjęciu i łyżeczką w zagłebienia wlewać masło i delikatnie upychać ser żółty.
  4.  Wstawić do nagrzanego piekarnika (180 stopni, grzanie góra/dół), na 8-10 minut, aby ser ładnie się roztopił

 

bułki-nadziewane masłem

bułki-nadziewane serem

Gulasz przy bułce okazał się daniem drugoplanowym (szczególnie dla mnie), aczkolwiek stanowił sycący dodatek. Wykonanie przeze mnie gulaszu to totalny freestyle.

gulasz - warzywaSkładniki na gulasz:

  • 500 g mięsa z szynki
  • 1 świeża marchew
  • 1 pietruszka
  • ok. 50 g pora
  • suszone warzywa (więcej o nich w tipach)
  • 1 łyżka śmietany 18%
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • ok. 400 ml wody
  • przyprawy: sól, pieprz, czosnek niedźwiedzi, papryka słodka, czubryca zielona i inne wg uznania

Wykonanie:

  1. Mięso i warzywa pokrój w kostkę (ja tylko dla fantazji marchewkę pocięłam w paski nożem do warzyw). Mięso dopraw  i odstaw na ok. godzinę.
  2. Do głębokiej patelni lub garnka wlej wodę, dodaj garść suszonych warzyw i gotuj na wolnym ogniu ok. 20 minut.
  3. Dodaj mięso i warzywa, dokładnie wymieszaj. Duś pod przykryciem… Ulalala, nie mam pojęcia jak długo w sumie dusiłam, więc po prostu spróbujcie czy mięso jest już wystarczająco miękkie.
  4. Pod koniec duszenia odlej 1/3 szklanki wywaru z gulaszu, dodaj łyżkę śmietany i łyżkę mąki, dokładnie wymieszaj, aby nie było grudek. Wlej całość do gulaszu. Zamieszaj. Dopraw przyprawami i zagotuj.

 W kuchni tkwiła i gotowała: Ania

Buła w wersji bez mięsa

bułka - wersja bez mięsa

Tzw. porcja męska

gulasz - duża porcja

gulasz-PaulaREKOMENDACJE:

Że bułki będą smakować, to ja bardzo dobrze wiedziałam. Że gulasz doprawiony na czuja, również okazał się strzałem w dziesiątkę, mogę być dumna. Córka Starsza rzekła „To jest lepsze od czekolady”. Ja znam swą córkę i wiem, że to duży, naprawdę duży komplement.

TIPY:

  1. Gdy ciasto na drożdżach nie rośnie, a teoretycznie zrobiliśmy wszystko dobrze, a i drożdże były świeże, to należy domniemywać, że jest za zimno. W takich sytuacjach nastawiam piekarnik na ok. 4 minuty, na 50 stopni, a gdy się nagrzeje wyłączam i wstawiam miskę, czy co tam mam z ciastem. NIE ZAMYKAM DRZWICZEK, a niedomykam, zostawiając u góry małą szparę. I rośnie jak na drożdżach.
  2. suszone warzywaSuszone warzywa warto mieć w kuchni. Raz, że dodają potrawom świetny smak (po ugotowaniu stają się miękkie, zdatne do jedzenia), a dwa, że robię z nich zdrowszą wersję vegety. Po prostu część drobno mielę. Do kupienia w każdym większym markecie.