bez mięsa · bez nabiału · kolacje · must eat · obiady

Łosoś na rukoli

Pewnie się powtarzam (i obiecuję, że nie będzie to ostatni raz), ale trzęsę się na widok łososia, pistacji i suszonych pomidorów. I nie byłabym sobą, gdybym z tej kombinacji nie stworzyła obiadu, dla mnie, doskonałego. Tylko obawa, że dnia pewnego mi się przeje, sprawia, że nie serwuję sobie takich obiadów codziennie.

Raz – obiad jest mega prosty. Dwa – szybki. Trzy – zdrowy. Cztery – i wzrok się naje. Pięć – ubóstwiam to danie. Sześć – ubóstwiam to danie. Siedem – znów mam się powtarzać? 🙂

Składniki:

  • Filet z łososia bez skóry
  • Pistacje obrane – po prostu parę
  • 3-4 suszone pomidory
  • Przyprawy: pieprz cytrynowy, czosnek niedźwiedzi, suszona pietruszka. I dla mnie wystarczy
  • 2-3 łyżki oliwy z zalewy z suszonych pomidorów
  • Świeża rukola

Wykonanie:

łosoś_na_rukoli_przygotowanie1Jedyne o czym warto pomyśleć ciut wcześniej, to o doprawieniu łososia, aby smaki się przegryzły (ok. godziny przed smażeniem). Na patelni rozgrzać oliwę z zalewy z suszonych pomidorów. Dodać łososia, pokrojone suszone pomidory, pistacje. Łososia smażyć ok. 3-4 minut z każdej strony, aby nie był ani surowy, ani za mocno podsmażony. W środku powinien być wciąż delikatnie różowy. Całość wyłożyć (wraz z oliwą, na której wszystko podsmażaliśmy) na talerz wyłożony umytą rukolą. Ja do dania nie dodaję żadnych innych dodatków. Po prostu jem i się delektuję. Każdym kęsem. I wiadomo, że to danie trafi do mojej kategorii MUST EAT 🙂

 W kuchni tkwiła i gotowała: Ania

łosoś_na_rukoliłosoś_na_rukoli2