coś na ząb · kolacje · must eat · obiady · Przepisy

Krewetki z zielonym pieprzem, czosnkiem i pietruszką

Z wysoka spadłam na niziny. Spadło też moje ciśnienie i od powrotu snuję się po domu, nie mając siły na nic. No dobrze, na zrobienie pysznych krewetek zawsze będę miała siłę. Na ich zjedzenie – tym bardziej 🙂

Jednak największym odkryciem we francuskich Alpach okazały się nie zwyczajowe krewetki, nie ślimaki, nawet przegrzebki mi tyłka nie urwały (serio, nie wiem o co tyle halo i dlaczego w każdym „MasterSzefie” pieją na widok idealnych przegrzebków)…

Największe odkrycia były dwa: SERY, bo te które znamy to kropla w morzu, oceanie serów tam dostępnych. Ale o serach będzie inny post.

W tym poście obok krewetek będę rozpływać się nad innym odkryciem – ŚWIEŻYM, ZIELONYM PIEPRZEM, który nadaje potrawom pazura i charakteru. Wszystkim! 🙂

I jeszcze trochę Wam pomarudzę dlaczego, gdy spotkacie na swojej drodze świeży, zielony pieprz, warto zakupić go w każdych ilościach i jak zrobić, żeby niezmiennie zielony przetrwał o wiele dłużej.

zielony pieprzZielony pieprz to nic innego jak niedojrzałe owoce pieprzu czarnego. Wyglądem przypomina miniaturowe kiście winogron. Często stosowany jest w  kuchni tajskiej. Pieprz dodaje potrawom ostrości i intensywności jednak nie aż tak bardzo jak pieprz czarny czy biały. Idealnie nadaje się do zup, duszonych mięs i wg mnie do owoców morza. Nie szukałam wybitnie, czy sławni kucharze praktykują dodawanie zielonego pieprzu do krewetek, ale zaryzykowałam i wg mnie komponuje się idealnie.

Już we Francji przetestowałam sposób, aby jak najdłużej zachować jego niedojrzałość (tak, dojrzewając staje się zwykłym, czarnym pieprzem) i test wyszedł pomyślnie na tyle, że do Polski przywiozłam kilka opakowań, dokładnie umyłam i… ZAMROZIŁAM. Ten sposób polecam!

A teraz konkrety – Krewetki z zielonym pieprzem, czosnkiem i świeżą pietruszką 🙂 Oczywiście krewetki będą pysznie smakować bez zielonego pieprzu, ale nie ukrywam, że dla mnie stał on się elementem idealnie spinającym i uwydatniającym moje ulubione smaki.

Składniki:

  • ok. 15 szt. świeżych, dużych krewetek lub langustynek w pancerzykach*
  • 2 ząbki czosnku
  • mała natka świeżej pietruszki
  • sól morska, świeżo mielony pieprz
  • 2 łyżki masła lub dobrego jakościowo oleju do smażenia (ja preferuję krewetki podsmażane na maśle)
  • ok. 20 ziaren zielonego, świeżego pieprzu

*  duże krewetki w pancerzykach po usmażeniu są bardziej soczyste w środku

Wykonanie:

  1. Krewetki dokładnie umyć pod bieżącą wodą i posypać solą morską
  2. Czosnek pokroić w cienkie plasterki/paski
  3. Natkę pietruszki umyć, osuszyć i drobno posiekać.
  4. Na dużej patelni rozgrzać masło bądź olej i wsypać ziarna pieprzu i czosnek. Podsmażać często mieszając przez ok. minutę.
  5. Poukładać krewetki i smażyć po ok. 90 sekund z jednej i drugiej strony.
  6. Na sam koniec dodać posiekaną natkę pietruszki, jeszcze odrobinę soli oraz świeżo mielony pieprz (to przy opcji, gdy nie używacie zielonego pieprzu) i całość dokładnie przemieszać na patelni.
  7. Podawać na ciepło np.  z bagietką i/lub zieloną sałatą z pomidorami koktajlowymi, szalotką i oliwkami.