Ania

O mnie

Matka dwóch córek. Żona jednego męża. Opiekunka jednego kota. Wybawicielka myszy i kretów. Ulubienica pobliskich sklepów (a mam ich sporo wokół). Nałogowo czytająca… etykiety (wciąż bez okularów każdy drobny druczek zobaczę). Lubiąca o sobie myśleć „świadoma konsumentka” i „nie, nie jestem ekoterrorystką”. Miłośniczka suszonych pomidorów, pistacji i natki pietruszki. Fanka DIY, na które wiecznie nie ma czasu. A w tych wolnych chwilach szlifująca i malująca… meble. Córka najcierpliwszej mamy, która wciąż jeszcze nie narzeka na garaż zawalony komodami, szafkami i toaletkami.

Dlaczego kolejny blog kulinarny?

Z wygody! I przyszłościowego myślenia!

Kiedy będę już stara i zmęczona wiecznym waleniem w garnki, poproszę swoje córki, aby odpaliły stronę gutfut.pl, pokażę paluszkiem co chcę dostać dzisiaj na obiad i w spokoju pójdę oglądać po raz 2.543.739 „Gotowe na wszystko” na przemian z „Przyjaciółmi”. Proste? Proste! 😛 🙂