coś na ząb · dla dzieci · na słodko · Święta

Jajca, a jakże

Kombinujemy wielkanocnie. Że niby konkurencję dla jajek niespodzianek robimy.

Wersja szybka, ale jeśli w pobliżu nie czekają żądne deseru dzieciaki, tak sobie myślę, że stężała galaretka byłaby, przynajmniej wizualnie (wszak o smakach się nie dyskutuje), lepsza  🙂

Składniki na 6 jaj:

  • 100 g dowolnych herbatników
  • 70 g masła
  • tabliczka białej czekolady
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 120 g chudego twarogu (to u mnie, ale równie dobrze może być serek homogenizowany, czy mascarpone)
  • 1-2 łyżka śmietany
  • 4 łyżki ulubionego dżemu/ulubionej konfitury (u mnie z czarnego bzu)
  • foremka, wzoru w zasadzie dowolnego

Wykonanie:

  1. Herbatniki rozdrobnić „na piasek”
  2. Masło i 20 g białej czekolady (dosłownie: trzy kawałki) rozpuścić. Przestudzone, ale wciąż płynne dodać do herbatników i dokładnie wymieszać.
  3. Tak przygotowane „ciasto” nakładać do foremek delikatnie dociskając do dna i SONY DSCścianek foremek. Wstawić do lodówki.
  4. W kąpieli wodnej rozpuścić gorzką czekoladę i wysmarować spód i boki „ciasta” w foremkach. Wstawić do zamrażarki, aby szybciej stężało.
  5. Do zmielonego twarogu dodać śmietanę i swój ulubiony dżem bądź konfiturę. Ja dodałam nieSONY DSC za słodki dżem z czarnego bzu. Dokładnie wymieszać i nakładać do foremek z ciastem i czekoladą.
  6. Resztę białej czekolady rozpuścić w kąpieli wodnej i polać wierzch naszych jajek. Wstawić do zamrażarki na 15 SONY DSCminut.
  7. Delikatnie wyjąć z foremek i podawać.

Jak pisałam wyżej, można pokombinować z galaretką, ale wg mnie to więcej zabawy. Najlepiej wlewać taką na pół stężałą, ale jeszcze płynną (wychwycić ten moment, to dla mnie jednak zbyt skomplikowane – zawsze zapomnę/przegapię).

Mam jeszcze parę pomysłów na inny niespodziankowy wkład, a że do Wielkanocy jeszcze trochę zostało, więc wszystko przede mną.

SONY DSC SONY DSC

  • Bardzo fajny przepis, myślę że ten smak bardziej by mnie przekonał niz galaretka, a i wygląda moim zdaniem super:)

  • Ania

    Ja za galaretką też nie przepadam 🙂 Za to intensywnie teraz myślę nad jakąś masą orzechowo-migdałową w środku. Albo prażoną pszenicą zmieszaną z zacnym czymś 🙂