coś na ząb · dla dzieci · na słodko · Przepisy · tarty

Deserowo-truskawkowo

Zaczyna się TEN czas! Mamy truskawy (wciąż jeszcze szklarniowe, no ale jednak nasze – polskie). Męczę ostatnio rodzinę tartami w różnych odsłonach. Dzisiaj więc na słodko. I na szybko (no prawie, w końcu mamy do czynienia z ciastem na tartę) 🙂

Z tym przepisem na tartę się mocno polubiłam i polecam do każdej wersji czy na słodko, czy słono.

Składniki na ok. 10 sztuk tartaletek

  • 125 g mąki pszennej
  • 65 g zimnego masła
  • 1 żółtko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka lodowatej wody

Wykonanie:

  1. Mąkę, masło, żółtko i sól wyrobić w maszynie, tak aby ciasto wyglądało jak sypki, lekko wilgotny piasek.
  2. Nie przerywając mieszania, dodać łyżkę lodowatej wody. Chwilę jeszcze wyrabiać.
  3. Wyłożyć na stolnicę, uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć na godzinę do lodówki.
  4. Po tym czasie, wyjąć z lodówki i podzielić na części/małe kulki. Ponieważ ja nie dysponuję typowymi formami do tartaletek, wykorzystałam silikonowe formy do muffinek (dla mnie są idealne). Dobrze rozprowadzić palcami po całości formy, dociskając brzegi. Delikatnie nakłuć spód widelcem.
  5. Do nagrzanego na 200 stopni piekarnika (grzanie góra/dół) włożyć formy z ciastem i piec 15 minut.
  6. Wyjąć, pozostawić do ostygnięcia, powykładać z foremek.

Wsad:

Pełna dowolność, co komu w duszy gra. U nas:

  • 200 ml ubitej śmietany 30% + ksylitol (zamiennie z cukrem)  – poziom słodkości wg własnego uznania
  • truskawki
  • winogrona bez pestek
  • gorzka czekolada

Wykonanie:

  • Na spód ostudzonych tartaletek nałożyć ubitą śmietanę.
  • Na wierzch poukładać dowolne owoce.
  • Udekorować bitą śmietaną i gorzką czekoladą 

     

    Największa frajda to jednak wciąż wyjadanie resztek 😛