ciasta i torty · dla dzieci · must eat · na słodko

Deser gruszkowo-bazyliowy

Wiem po kim moje córki mają tak wybredne kubki smakowe – tylko i wyłącznie po mnie. Bo gdy mam ochotę na coś słodkiego, nie zadowolę się kawałkiem czekolady, herbatnika, czy kupnego ciasta. No nie, nie, nie. Może i uszczknę kawałek, bo słodkiego się domagam, ale satysfakcji zero. A nadszedł ten dzień, gdzie słodkiego mi się zachciało, w zasadzie na już, no więc na szybko uczyniłam, co każdy w mojej sytuacji by uczynił. Dorwałam gruszkę typu „zjedz mnie już dziś”, liście bazylii i serek mascarpone (serek to takie moje must have w lodówce). I się zaczęło:

Składniki na spód:

  • ciastko120 g kruchych ciastek (najlepiej mało słodkich, zbożowych, z serii wiem co jem)
  • 30 g oleju kokosowego (zamiennie z masłem*)
  • 6 kwadracików białej czekolady
  • wyciśnięty sok połowy lub z jednej cytryny (w zależności jak bardzo kwaskowate się lubi)

Wykonanie:

  1. Ciastka rozdrobnić.
  2. Czekoladę wraz z olejem rozpuścić w kąpieli wodnej. Dodać do pokruszonych ciastek. Dokładnie wymieszać.
  3. Dodać sok z cytryny. Dokładnie wymieszać ugniatając.
  4. Przełożyć do foremek dobrze dociskając spód i boki. U mnie to małe foremki na mini tarty, ale w silikonowych foremkach do muffinek też dobrze wygląda 🙂
  5. Wstawić do lodówki.

Składniki na mus:

  • 1 duża gruszka
  • 5 listków świeżej bazylii
  • 170 g serka mascarpone
  • 50 g białej czekolady
  • 2 łyżki soku z cytryny

Wykonanie:

  1. Gruszkę obrać, wydrążyć nasienie i zmiksować razem z bazylią.
  2. Dodać mascarpone i sok z cytryny i wymieszać aż do połączenia się serka z musem.
  3. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Dodać do musu. Bardzo dokładnie wymieszać.
  4. Mus wstawić do lodówki na 30 minut.

Swoje musi odstać, ale warto 🙂 Delikatnie wyciągnąć z foremek spody, na wierzch nałożyć mus i zajadać. Pyszne, pyszne, pyszne!!! Wszyscy na wyścigi wylizywaliśmy miseczkę po musie. Moje must eat!

* z masłem spód będzie miał bardziej mokrą konsystencję.

ciastko3 ciastko2

  • Cudowny przepis, aż ślinka cieknie 🙂

  • Ania

    Nieskromnie powiem, że mi też na samo wspomnienie cieknie ślinka, oj cieknie. To są moje idealne smaki 🙂