ciasta i torty · dla dzieci · na słodko · Przepisy

Chocohotopots by Nigella

Umieszczam w zasadzie dla porównania z tym przepisem Gordona Ramsay’a. Bo konsystencja, smak bardzo porównywalny, wykonanie trochę inne. Ale porównując styl gotowania Nigelli Lawson i Gordona, dokładnie tego można się spodziewać.

Nigella traktująca gotowanie dość nonszalancko, co nie oznacza, że mniej smacznie i Gordon, który do gotowania przykłada więcej…kobiecej subtelności 🙂 Dokładnie tak to widzę, a przepis Gordona na fondant i Czekokubki Nigelli, są tego potwierdzeniem.

Nie trzymałam się sztywno przepisu, ale podaję jego oryginalne brzmienie:

Składniki ma 4 kokilki:

  • 125 g masła+masło do wysmarowania kokilek
  • 125 g gorzkiej czekolady, z dużą zawartością kakao
  • 2 jajka
  • 120 g drobnego cukru lub cukru pudru (ja dodałam 100 g cukru trzcinowego i wciąż uważam, że za dużo)
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 100 g białych chipsów czekoladowych (pojęcia nie mam jak to wygląda i nawet sobie głowy tym nie zawracałam, bo i tak w domu nic innego oprócz gorzkiej czekolady nie miałam. Pominęłam).

Wykonanie:

  1. Kokilki wysmarować dokładnie masłem.
  2. Masło i czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, lekko schłodzić.
  3. W naczyniu, roztrzepać jajka z cukrem i mąką i dodać ostudzoną czekoladę z masłem.
  4. Dodać chipsy czekoladowe i wymieszać (to pominęłam).
  5. Masę przelać do kokilek i włożyć do nagrzanego już piekarnika.
  6. Piec w temperaturze 200ºC przez 20 minut. Tak jest wg przepisu oryginalnego. Ja piekłam 13 minut na termoobiegu. Jeśli na wierzchu ciastka zrobiła się skorupka i zaczęła już lekko pękać, uważa się pieczenie za zakończone.
  7. Podawać ciepłe, tylko uważać, aby się nie poparzyć.

Faktycznie szybsze wykonanie, smak w zasadzie nie do odróżnienia z fondant, ale mi, tej której zawsze z deserami było nie po drodze, bardziej przypadł do gustu przepis Gordona. Bo dla mnie deser jest właśnie ukonorowaniem kuchennych zmagań, a więc do jego wykonania lubię się przyłożyć, pobawić się smakami. Jednymi słowy – trochę się napracować 🙂

  • Kasia

    No to teraz mnie przekonałaś. Lubię szybkość w kuchni. Lubię „Najdżelę”. Robię!

  • Kasia, w smaku jest dokładnie takie samo jak fondant Gordona, przynajmniej ja nie czuję różnicy, ale czekoladowy ekspert ze mnie żaden. Natomiast te kakaowe wstawki u Gordona mnie bardziej przekonują, bo dodaję naturalnego, gorzkiego i wydaje mi się przez to mniej słodkie. Moje dziewczyny pokochały, więc i ja musiałam 🙂