bez mięsa · coś na ząb · dla dzieci · obiady · pieczywo · Przepisy

Bułki z płaskurki i kotlety z czarnej fasoli, czyli domowy hamburger

ZIMO! Jak ja cię nie lubię! Pal licho wiecznie zimny nos, zimne ręce i stopy. Te wirusy, których żaden mróz ubić nie zdoła, ograniczają mnie do gotowania rosołu przez bity miesiąc. To jedyny posiłek przy grypie, który możemy przełknąć. Tak bardzo znielubiłam rosół, że gdy w końcu stanęliśmy  na nogi, zamarzyły nam się hamburgery 🙂 No ale mięsne są takie typowe, a w szafce na natchnienie czekała czarna fasola. W drugiej szafce piętrzyły się kilogramy mąki z płaskurki i pomimo echa w lodówce udało się coś wymodzić 🙂

Nie chcę Was zalewać potokiem wiadomości na temat płaskurki, wszak każdy zainteresowany poszuka interesujących go informacji, jednak warto o niej tytułem wstępu, parę słów.  

Płaskurka jest prymitywnym gatunkiem pszenicy, ale przy całej swojej prymitywności zawiera o wiele więcej właściwości odżywczych od zwykłej, białej mąki (duże ilości białka). W kuchni idealnie zastąpi tradycyjną mąkę pszenną -zrobicie ciasto, makaron, naleśniki, zagęścicie sosy, etc.  Płaskurka jest dość wymagająca w uprawie – nie urośnie na byle glebie. Wręcz nie toleruje nawozów i środków chemicznych. Jednymi słowy – zdecydowanie jest zdrowsza nie tylko od mąk pszennych, ale również orkiszowych. Za sprawą zwiększonej ilości popiołu i innych składników mineralnych, wypieki z płaskurki są ciemniejsze i mają lekko orzechowy posmak (kocham!). 

No to zacznijmy od bułek. Niestety podczas miesięcznego chorowania i doglądania innych chorujących, zmarnowałam swój zakwas i zanim zabiorę się do robienia i karmienia kolejnego, pozostały mi drożdże. 

Bułki z płaskurki

Składniki na ok. 10 bułek:

  • 50 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego (zamiennie z brązowym lub białym)
  • 250 g ciepłej wody
  • 500 g mąki płaskurki (oczywiście, że można użyć zwykłej pszennej) + do podsypywania
  • 40 g oleju dobrej jakości
  • 1 łyżeczka soli
  • opcjonalnie: żółtko do posmarowania, pestki słonecznika, bądź płatki owsiane do posypania

Wykonanie:

  1. Drożdże rozpuścić w 1/3 szkl. wody, dodać cukier, łyżkę mąki. Wymieszać i odstawić na 15 minut do wyrośnięcia.
  2. Zaczyn drożdżowy dodać do pozostałej mąki, dodać wodę, olej, sól i wyrobić do uzyskania jednolitej masy.
  3. Przykryć bawełnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut do wyrośnięcia.
  4. Ciasto podzielić na 10 części, uformować bułki, ułożyć je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i ponownie pozostawić na 15 minut do wyrośnięcia.
  5. Bułki posmarować żółtkiem, posypać ziarnami słonecznika, płatkami owsianymi. Wstawić do nagrzanego na 200 stop. C piekarnika (grzanie góra/dół) i piec ok. 20 minut.

Kotlety z czarnej fasoli

 

 

Możecie użyć fasoli suchej, jak i tej z puszki. Ja miałam suchą.

Składniki na ok. 6 kotletów:

  • 200 g suchej czarnej fasoli (ok. 2 puszek gotowej fasoli)
  • 2 szalotki
  • 1 mała cukinia zielona
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki  posiekanej natki pietruszki
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki z płaskurki (może być rownież owsiana, pszenna, itp.)
  • do smaku: sól, świeżo mielony czarny pieprz, słodka papryka, czosnek niedźwiedzi
  • opcjonalnie, ale podkręca fajnie smak: mała garść suszonej żurawiny.
  • olej

Wykonanie:

  1. Fasolę moczyć w dużej ilości zimnej wody ok. 8-12 godzin (nie dłużej, aby nie rozpoczął się proces fermentacji). Odlać, opłukać na sicie. Dodać świeżej wody, na wysokość ok. 3 palców ponad fasolę. Co prawda zmiana wody wiąże się z utratą większej ilości składników mineralnych, ale dzięki temu fasola będzie bardziej lekkostrawna. Gotować na dużym ogniu, bez przykrycia ok. 10 minut od czasu zagotowania. Po tym czasie, zmniejszyć ogień pod garnkiem, przykryć i gotować ok. 50-60 minut. 5 minut przed końcem gotowania posolić (sól powoduje, że fasola staje się twardsza i gotuje się dłużej, dlatego zaleca się solenie przed końcem gotowania właśnie). Aby skórka fasoli nie popękała i nie odeszła od ziaren nie odcedza się fasoli na sicie, a wstawia do zlewu z zimną wodą i schładza fasolkę w wodzie, w której się gotowała. Po ostudzeniu fasolę odcedzić i rozgnieść niedbale widelcem, bądź delikatnie zblendować, aby nie zrobiła się papka.
  2. Do rozgniecionej fasoli dodać drobno posiekane szalotki, przeciśnięty przez praskę czosnek, drobno pokrojoną w kostkę cukinię, natkę pietruszki oraz bardzo drobno pokrojoną suszoną żurawinę. Dodać rozkłócone jajko, wymieszać całość. Na koniec wsypać mąkę i ponownie dokładnie wymieszać. Formować kotlety dowolnej wielkości.
  3. Dobrze rozgrzać patelnię grillową i rozprowadzić po całości, pędzelkiem silikonowym, niewielką ilość oleju. Układać kotlety i smażyć aż do przyrumienienia.

Reszta, czyli z jakimi dodatkami podamy nasze hamburgery, to już inwencja własna. Ja zrobiłam sos z majonezu, musztardy dijon oraz ketchupu, dodałam sałaty, rukolę, pomidory, rzodkiewkę, pieczarki.

Naprawdę dobre i zdecydowanie lżejsze od tradycyjnych, mięsnych hamburgerów. No i skoro dzieci zjadły, to wiecie… Naprawdę muszą być smaczne! 🙂