bez mięsa · dla dzieci · obiady · zupy

Botwinka

Maj i czerwiec to miesiące, na które czekam najbardziej. Nowalijki, to hasło, które powoduje u mnie uśmiech. I tak, wiem, dziś nowalijki są sypane, niezbyt zdrowe i dlatego botwinkę proponuję dopiero teraz, na początku czerwca, bo mam pewność, że to jest jej czas!

Botwinka (przez niektórych zwana Boćwinką) to zupa szybka i bardzo pożywna, w sam raz na duże upały, bo smakuje również przestudzona i czasem może nawet udawać chłodnik.

No to do dzieła!

 dsc_0177-001Składniki:

  • 1 duża botwinka (u mnie 3 spore buraczki i liście)
  • 3 ziemniaki
  • 1 duża marchewka (lub 2 mniejsze)
  • kefir (ja dodałam własnej roboty – przepis niebawem)
  • sól morska ziołowa, pieprz, czubrica zielona, czerwona papryka słodka, kurkuma
  • olej kokosowy (opcjonalnie)
  • jajka (oczywiście wiejskie!)
  • przyprawy: czubrica, papryka, kurkuma, sól i pieprz (w moim przepisie sól i pieprz dodaję na końcu, gdyż doprawiona ale nie osoloną zupę odkładam dziewięciomiesięczniakowi. Oczywiście Wy zróbcie to wcześniej!)

Wykonanie:dsc_0181-001

  1. Ziemniaki kroję w drobną kostkę, gotuję. W trakcie dorzucam marchewkę startą na grubych oczkach, posiekane cienko liście botwinki, łodygi, oraz pokrojone w drobną kosteczkę buraczki. Gotuję wszystko aż do miękkości, w międzyczasie doprawiając do smaku czubricą, papryką i kurkumą. Dodaję łyżeczkę oleju kokosowego (nie zdominuje smaku, robię to prozdrowotnie).
  2. Do miseczki z kefirem odlewam troszkę gorącej zupy, mieszam tak, by nie powstały grudki. Później przelewam do garnka.
  3. Niecierpliwie czekam aż ugotują się jajka (zawsze wstawiam je za późno!)

Szybko, prosto i smacznie 🙂

 W kuchni tkwiła i gotowała: Nata

dsc_0243-001